No, jest takowy, znam a raczej znałem. Na pewno oficer czyli minimum chyba podkomisarz, tak? (dokładnie nie wiem). Już jest na emeryturze. Jeszcze gdy był policjantem, to nieraz się z nim piwa w osiedlowym barze napisałem. Po prostu zdarzyło się tak, że akurat obaj byliśmy tam. Później już przestałem tam chodzić.

No, nie zrobił prawa jazdy i już a policjantem był przez nie wiem, może 15 może 20 lat. Nie no, chyba w porządku i inteligenty facet, w szczególności jak na policjanta.  Ja się tylko zastanawiam, jak to jest do przyjęcia (no widzę, że formalnie do przyjęcia skoro pracował w Policji) że policjant nie ma prawa jazdy. Czytaj dalej

Opozycja oraz sędziowie (ironicznie określani coraz częściej jako „nadzwyczajna kasta ludzi” albo po prostu „kasta”) zarzucają rządowi, że chce upolitycznić sądownictwo. Tak się składa, że nie tylko z opowieści, nie tylko z przekazów medialnych (o sędziach – złodziejach, pijakach i sprawach wypadków, autorów zastanawiająco skandalicznych wyroków) wiem, jak wygląda polskie sądownictwo. Wiem, gdyż spraw miałem wiele, i jako powód i jako pozwany. Czytaj dalej

Kilka tygodni temu zostałem wezwany na komisariat policji w charakterze świadka w sprawie rzekomego stosowania gróźb bezprawnych w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności. Oskarżyła mnie bezpodstawnie była klientka od której nie mogłem uzyskać zapłaty. Złożyłem zeznania a pani policjantka uprzejmie poinformowała mnie, że przekaże prokuratorowi akta z wnioskiem o odmowę wszczęcia postępowania.

Jednakże otrzymałem w tej sprawie kolejne wezwanie w charakterze świadka i znowu musiałem w ostatni piątek stawić się na komisariacie. Mówię na wstępie, że w tej sprawie już zeznawałem. Czytaj dalej