Opozycja oraz sędziowie (ironicznie określani coraz częściej jako „nadzwyczajna kasta ludzi” albo po prostu „kasta”) zarzucają rządowi, że chce upolitycznić sądownictwo. Tak się składa, że nie tylko z opowieści, nie tylko z przekazów medialnych (o sędziach – złodziejach, pijakach i sprawach wypadków, autorów zastanawiająco skandalicznych wyroków) wiem, jak wygląda polskie sądownictwo. Wiem, gdyż spraw miałem wiele, i jako powód i jako pozwany.

Niebezpiecznie jest „pojechać równo” po całym polskim sądownictwie i wszystkich sędziów określić jako przestępców i nierobów, bo można zaliczyć zarzut prokuratorski a następnie sądowne skazanie za przestępstwo poniżenia konstytucyjnego organu państwa. I nie wykluczam, że są też sędziowie uczciwi, nieskorumpowani tylko jakoś wątpię w to… Wątpić chyba mam prawo, nie? Wątpię na podstawie wielu skandalicznych wyroków i ich idiotycznych uzasadnień wskazujących na to, że sędziowie zostali, jakby tu powiedzieć, zachęceni finansowo.

Powiem krótko: uważam, że gorzej niż jest z polskim sądownictwem, już być nie może. Dlatego właśnie nawet faktyczne upolitycznienie sądownictwa sytuacji nie pogorszy a jedynie ewentualnie poprawi.

Zwróćmy przy tym uwagę na to, że rządzący (Minister Ziobro, Minister Jaki i inni) w ostrych słowach występują przeciwko bezkarności kasty sędziowskiej i tym samym zachęcają obywateli do krytyki. Przy okazji podaję namiary na kolejną obiecującą stronę internetową służącą do opiniowania – osądzania sędziów przez obywateli: sedzia.info.pl – warto poczytać relacje obywateli z procesów. Wygląda na to, że już gorzej być nie może. Na pewno rządzący nie są głupi i wiedzą o tym, że takie nazwijmy przyzwolenie zostanie odebrane przez społeczeństwo że tak powiem, jako bezterminowo dane a nie tylko do czasu aż rząd upolityczni sądownictwo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *