Sprawa wyłudzenia wygląda w przypadku chwilówki oczywiście tak samo jak w przypadku innych pożyczek. Odpowiedzialność karna zagraża pożyczkobiorcy – dłużnikowi wówczas, gdy zostanie wykazane iż zaciągając chwilówkę wiedział o tym, że nie spłaci tejże (i że komornik nie wyegzekwuje należności od niego ponieważ nie ma on – pożyczkobiorca dochodów, majątku).

Nasuwa się wszakże w związku z powyższym pytanie, czy wchodzi w grę oskarżenie o wyłudzenie jeżeli firma pożyczkowa nie sprawdza przed udzieleniem pożyczki ani dochodów (stanu majątkowego) pożyczkobiorcy, ani czy nie ma on przypadkiem przeterminowanych zadłużeń. Takie oferty chwilówek są dostępne na ogólnopolskim rynku, według mojej wiedzy jest to na przykład chwilówka Via SMS i podobno też Provident: http://kredytowo.info.pl/pozyczka-provident-na-gebe/. Pożyczkodawca w takiej sytuacji powinien liczyć się z tym, że pożyczki nie uda się odzyskać.

Art. 286. § 1. penalizujący właśnie wyłudzenie, stanowi że:

Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Czy firma pożyczkowa jak wyżej zostaje wprowadzona w błąd przez niewypłacalnego pożyczkobiorcę? Firma nie sprawdza dochodów ani BIK i z tego co wiem, pożyczkodawca wnioskujący o chwilówkę nie składa oświadczenia o tym, że jest wypłacalny, że nie ma przeterminowanych długów… Poza tym… takich „wyłudzeń” należałoby zgłaszać (jeżeli firma pożyczkowa miałaby być konsekwentna w tym zakresie) zapewne tysiące w skali roku a wtedy byłby to problem dla takiej firmy pożyczkowej, bo w każdym przypadku przedstawiciel firmy musiałby fatygować się na złożenie zeznań do jednostki policji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *